Pluszowy miś: zwróć na niego uwagę
Bardzo popularne, jako prezent dla małych dzieci jest pluszowy miś. Nie każdy jednak jest dla maluchów odpowiednie. Na co trzeba zwracać uwagę?
Otóż, dobry pluszowy miś to pluszowy miś posiadający atest, że jest wykonane z bezpiecznych hipoalergicznych, materiałów bezpiecznych dziecku. Na ogól wiąże się to z tym, że pluszowy miś z atestem jest przynajmniej dwa razy droższy, niż pluszowy miś, które zalewa większość sklepowych półek, czyli ten produkowany w Państwie Środka. Czy pluszowy miś, za Bóg wie ile, jest wart swojej ceny. Chyba tak. Mamy bowiem pewność że dziecko nic nim sobie nie zrobi. Tu można powiedzieć, że pluszowy miś szwedzki czy angielski – spełniający chyba najbardziej restrykcyjne normy jakie wiążą się z zabawkami dla dzieci, jest chyba najlepszy dla najmłodszych. Czym jednak może grozić tani pluszowy miś? Otóż najbardziej alergią. Tani pluszowy miś produkowany jest z najtańszych, a w związku z tym najmarniejszych materiałów. Zawarte w nich barwniki i substancje chemiczne mogą powodować u dziecka alergię w postaci wysypki, problemów z oddychaniem, a w ekstremalnych warunkach, pluszowy miś może doprowadzić do wstrząsu anafilaktycznego., a w konsekwencji do śpiączki, udaru albo wręcz śmierci. Nie straszymy – mówimy jak bywa. Po drugie, każdy pluszowy miś gromadzi kurz i brud a więc i największego wroga dziecięcych dróg oddechowych – roztocza. By wybić te robaczki pluszowy miś musi być prany. I o ile te atestowane zniosą to bez szwanku, o tyle tani pluszowy miś albo wyłysieje, albo zacznie „linieć”. Dziecko może albo ów materiał połknąć, albo wciągnąć nosem, czego skutków lepiej sobie nie wyobrażać. Pomijamy tu już walory estetyczne takiej zabawki. I na koniec jeszcze jedna uwaga. Zwłaszcza małe dzieci nie powinny zasypiać w towarzystwie pluszaka, tak jak nie powinny mieć w łóżku żadnych innych przedmiotów, prócz kołderki (lekarze są przeciwni nawet poduszce do 2 roku życia). Powód? Możliwość przyduszenia, albo wręcz uduszenia zabawką. Tego wątku nie będziemy jednak rozwijać. Oceńcie go państwo sami…
Warto więc chyba wydać te parę groszy więcej na to, by nasz pluszowy miś miał atest. Bo chyba zdrowie naszych dzieci ważniejsze jest niż wszystkie pieniądze świata, prawda?
Ciepła pora roku sprzyja weselom w plenerze. Taką fantazję, ma ostatnio coraz więcej młodych par, jeśli tylko są po temu warunki i chęci. Uroczystości pod gołym niebem są bardzo romantyczne, mają swój klimat, ale musi być po temu odpowiednia pogoda, która jak wiemy czasem potrafi być kapryśna i spłatać figla. Gorąca aura także może dać się we znaki. Gdy powietrze stoi w miejscu bardzo nieprzyjemnie się oddycha. Pomysłem może być ustawienie wiatraków, które będą rozpraszały duchotę. Gwarantuje, iż jest to dobry pomysł, ale tylko wówczas, gdy jest naprawdę duszno.