Ekspansja pięknych umysłów - nowości ezoteryczne Inwestowanie w akcje wzrostowe - nowość biznes

Przepisy prawa bankowego w Polsce

Nasza firmę założyliśmy w 1993 roku. Oferowaliśmy profesjonalne przewodnictwo w biurokratycznej gęstwinie. Aktualne przepisy prawne, księgowe usługi (w tym analiza finansowa), to była nasza specjalność. Naszą główną klientelę stanowiły banki. Polska raczkowała wtedy w zakresie kapitalizmu. Potrzebni byli ludzie, którzy potrafiliby dostosować doświadczenie z rynków zachodnich d realiów rynku krajowego. Oferowaliśmy trzy rodzaje analizy. Pełną, kompleksową, wycinkową lub problemową. Analiza finansowa mogą dotyczyć działu danego przedsiębiorstwa bądź jego całości. Obliczaliśmy rentowność danego przedsięwzięcia, koszty własne etc. Nasza firma zrzeszała najlepszych prawników i księgowych w mieście. Bezbłędna analiza finansowa, aktualne przepisy prawne interpretowane klarownie i tak, by klient mógł jak najwięcej zyskać – to był nasz znak rozpoznawczy. Właściwie działaliśmy na zasadzie polecania. Pocztą pantoflową o naszej działalności zwiedziały się banki. Polska tamtych lat dopiero raczkowała w zakresie reklamy. Zresztą jak się okazało, sami kontrahenci nam takową robili. Na przełomie ustrojowym dało się zarobić miliony. Pod warunkiem, że ktoś miał głowę na karku i uczciwych wspólników. Interes zakładał prawie każdy. Sprowadzanie ubrań, kosmetyków, seks shopy. To były tereny do odkrycia. Bazary zapełniły się kolorowym kiczem. Zapłonęły stubarwnym kapitalizmem. Przetrwali nieliczni. Kapitalizm ma dwa oblicza. Bezlitosne dla przegranych i usłużne dla sprytnych. Takie są prawa takiego rynku. Z mężem liczyliśmy tylko na siebie. Ja skończyłam prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim, zatem moją specjalnością, a potem już moim działem, który kontrolowałam, były aktualne przepisy prawne. Mąż ukończył Akademię Ekonomiczną w Poznaniu, zatem do niego należała analiza finansowa. Kiedy rejestrowaliśmy działalność naszej firmy, działalność podobną rozpoczynało około trzydziestu spółek. Od 1993 roku przetrwaliśmy tylko mi. Innych poróżniły pieniądze, przekręty. My z mężem jesteśmy jak skała. Możemy na siebie liczyć w każdej sytuacji. Dlatego też, że wiemy, co to jest bieda. Nie pochodzimy z bogatych rodzin. W czasach studenckich jadaliśmy chleb z paprykarzem na obiad. I dlatego nigdy nie rozpieszczaliśmy naszych dzieci. One zresztą, niestety nie poszły w nasze ślady. Córka wyjechała za granicę na stałe i tam zajmuje się projektowaniem wnętrz. Syn z kolei jest wziętym malarzem. Wnuki na szczęście wygrywają olimpiady matematyczne, więc liczymy na to, że odziedzicza po nas schedę. Wiele firm, zwłaszcza banki, Polska powinna wziąć pod opiekę. A my w tym pomożemy.

Tags:

Related posts

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

web stats stat24