Porównywanie cen - zabawki Radio “Belarus”

Poznań - Dni Pyrlandii

Każdy teren Polski cechuje się osobistą gwarą, dialektem czy specyficznymi regionalizmami. Czasem staje się to przyczyną wielu nieporozumień lub śmiechu, lecz wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Pyra to określenie, funkcjonujące w Wielkopolsce, a nazywające, doskonale wszystkim znane i najbardziej rozpoznawalne warzywo – a mianowicie ziemniaka. Tym mianem, bardzo często, nazywa się również mieszkańców Poznania, co już od dawna przestało mieć jakkolwiek pejoratywny charakter. Tym samym, miejsce nazywane jest Pyrlandią. Nie do końca wiadomo, kiedy takie nazewnictwo stało się powszechne. Domyśląc się jedynie można, że miało to miejsce na początku XX wieku i spowodowane było ogromną sławą kartofla na terenie dzisiejszej Wielkopolski. Mieszkańcy Poznania nie wypierają się swojego, trwającego po dzień dzisiejszy, zamiłowania do tego warzywa i już od pięciu lat, w pierwszy weekend września organizowane jest trwające trzy dni Święto Pyry, nazywane również Dniami Pyrlandii.

Uroczystości owego święta zawsze odbywają się na Łęgach Dębińskich, w parku Jana Pawła II. Zwykle cieszą się ogromnym zainteresowaniem lokalnych rezydentów. Program zazwyczaj jest taki sam. Możemy więc, na przykład, być świadkami odświeżania figury Poznańskiej Pyry. Oprócz tego, organizuje się bardzo dużo rywalizacji, przede wszystkim dla pociech. Dla nich również zostało wystawione przedstawienie o jakże zabawnym tytule – „Spotkanie z Pyratami”. Naturalnie, co roku jest możliwość spróbowania ziemniaczanych potraw, ubranych w swoje terytorialne nazwy. Zadziwić się można, gdy zamawiając „ślepą rybę”, na talerzu dostaniemy po prostu zupę ziemniaczaną. W tym roku, najważniejszym kucharzem był Maciej Kuroń, doskonale znany ze swoich umiejętności. Można więc na pewno powiedzieć, że jedzenie było pyszne. Wieczorami odbywały się najważniejsze wydarzenia – występy zaproszonych gości. W tym roku najbardziej znanymi gwiazdami były takie zespoły jak Kobranocka, Strachy na Lachy, Afric Simone czy Czarno Czarni, wykonawcy wielkiego przeboju „Nogi”. Więc i na muzykę również nie można było marudzić. Bardzo dobry koncert dał miejscowy zespół Napszykłat, który jest laureatem festiwalu w Jarocinie.

Jakby jeszcze komuś tego było niewystarczająco, jak na tradycyjnym festynie, cały obszar otoczony był dużą ilością mniejszych atrakcji. Była więc możliwość przejażdżki kucykiem, zjeść watę cukrową lub poznać prawie 80 gatunków ziemniaków. Oprócz tego, niemal przez cały dzień trwały warsztaty capoeiry – jednej z najbardziej fenomenalnych sztuk walki. W ramach przedsięwzięcia „Żyjmy zdrowiej”, na obszarze imprezy, porozstawiane były punkty sanitarne, w których można było zmierzyć sobie ciśnienie krwi czy poziom glukozy we krwi. A w finałowy dzień, na koniec obchodów, zorganizowano prześliczny pokaz sztucznych ogni.

Pomimo, że impreza nie jest bardzo znana w całej Polsce, bez wątpliwości zdecydowanie trzeba w niej brać udział. Jest możliwość, bowiem od podstaw poznać i obejrzeć na własne oczy „pyrowatość” Poznania i jego mieszkańców. Jest to także idealna szansa, żeby dobrze się bawić oraz wziąć udział w ciekawych koncertach, ponieważ wstęp na wszystkie z nich jest bezpłatny.

Jednakże do Poznania można przyjechać nie tylko wtedy, gdy odbywają się tam Dnia Pyrlandii. Miejsce ma więcej do proponowania i bez względu na datę, organizuje się tu dużo interesujących imprez. Nie wspominając o rewelacyjnym wdzięku miasta, a w szczególności Starego Rynku. Wszystkim, którzy do Poznania chcą się wybrać, warto polecić hotele Poznań, które zdecydowanie jeszcze bardziej umilą czas spędzony właśnie tutaj. Są to między innymi hotele w Poznaniu - Hotel Rzymski Poznań i Hotel Royal, znajdujące się w środku miasta, a więc i w sercu wielkomiejskiego życia.

Tags: , , , ,

Related posts

Comments are closed.

web stats stat24