Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem - psychologia
Gdy Oliver Sacks, wybitny neurolog i wybitny pisarz zarazem, miał w Nowym Jorku jesienią ubiegłego roku kilka spotkań autorskich wokół swojej najnowszej książki Muzykofilia, pół godziny przed rozpoczęciem wszystkie siedzące miejsca były zajęte i kilkaset osób stało, żeby go posłuchać.
- Każdy człowiek od dziecka - opowiadał w księgarni Barnes & Noble na Manhattanie - ma naturalną, spontaniczną potrzebę reagowania na muzykę. Świadczy o tym najpełniej nieprzebrana liczba osób rozsianych po całym świecie, które fałszują, a mają potrzebę śpiewania. Jak wieloletni kantor w synagodze na City Island, do której zwykłem chodzić, choć nie jestem osobą religijną. Nasz mózg pozwala na postrzeganie muzyki, jej tonów i interwałów, jej brzmienia, harmonii i rytmu, na integrowanie tych wszystkich elementów i jeszcze łączenie z nimi silnych emocji. Gatunek ludzki jest w tym unikalny. Ten zachwycający mechanizm może jednak łatwo ulec mniejszym lub większym uszkodzeniom.
***
“Tematem tej dziwnej, ale wspaniałej książki Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem jest analiza tego, co się dzieje, kiedy następują jakieś zmiany w mózgu, o których większość z nas nawet nie ma pojęcia… Doktor Sacks pokazuje, jakie lęki drzemią ukryte w naszych umysłach i jak niewiele potrzeba, by się ujawniły.”
“Sunday Times”
Głębokie, proste i literacko znakomite analizy osób chorych, z którymi spotkał się w swojej praktyce 0liver Sacks, nie tylko przybliżają nam ich psychicznie jako ludzi. Skłaniają także do refleksji nad sobą. Każdy ma przecież jakieś braki, każda psychika jest w jakimś stopniu niekompletna, z czymś nie możemy sobie poradzić, czegoś nie potrafimy zrozumieć, a to, co uzyskujemy jako ostateczny wynik prób uzgodnienia siebie ze sobą, nie zawsze zdaje egzamin.
Pasjonujący jest świat ludzi, którzy ujmują go wyłącznie na poziomie myślenia konkretno-sytuacyjnego. Niezdolni do posługiwania się kodem abstrakcyjnym, tylko odzwierciedlają świat i zapamiętują jego obrazy, nieraz bez jakichkolwiek ograniczeń. Tajemnicą jest to, jak odczuwają swoją podmiotowość, jak formują się u nich pragnienia bycia w świecie piękna i subtelnych wzruszeń. (…)
Bez tej wiedzy, jaką przekazuje nam 0liver Sacks, nasze rozumienie ludzi i rozumienie znaczenia mózgu jako siedliska psychiki byłoby uboższe. Po przeczytaniu tej książki już nie będziemy chyba kompromitować się, redukując psychikę do poznawania lub porównując do komputera ten narząd, który znalazł się między naszymi oczyma i za nimi, dosłownie oraz w przenośni. Rzeczywiście mózg jest komputerem i narzędziem poznawania, ale powoduje też, że poza regulacją psychiczną, poza zapamiętywaniem i rozpoznawaniem, tworzymy swój podmiotowy świat. Do czegoś dążymy, realizujemy siebie w dystansie dziesiątków lat, zdolni do poradzenia sobie z różnicą między tym Ja, które jest w nas, i tym Ja, którym jesteśmy, między naszymi pragnieniami i intencjami. Poradzenie sobie z tą różnicą jest głównym problemem, jaki stoi przed człowiekiem z uszkodzonym mózgiem. Jest to też główny problem każdego z nas.
Ze Wstępu do polskiego wydania Kazimierza Obuchowskiego
***
O książce Serce na dłoni: Przypomnij sobie swoją pierwszą miłość. Spróbuj na chwilę zanurzyć się w nią ponownie. Czy rozpływasz się już w ciepłym morzu ufności, szczerości i oddania? Czy czujesz się jak dziecko, szczęśliwe, że może po prostu być blisko obiektu uwielbienia? A może całe Twoje wnętrze wypełniają cudowne, trzepoczące motylki? Minęło już sporo czasu od chwili, kiedy liczyło się tylko to, że kochasz. Zdarzyło Ci się już cierpieć z powodu swojego uczucia, poznać gorycz rozczarowania, zdobyć bolesne doświadczenia. Teraz nie wyobrażasz sobie, jak można pozostać do końca sobą i jednocześnie odnaleźć się w związku — bez budowania murów, frustracji, bezbronnie. A jednak jest to możliwe!
Related posts
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.