Bluzeczka tylko moja
Chciałam zaszaleć, pokazać się w nowym ciuchu, którego nikt oprócz nas nie będzie miał. Idę na imprezę i nie mogę się zastanawiać, czy nie będzie tam innej dziewczyny, która akurat była w tym samym sklepie co ja i kupiła sobie, co za pech, identyczną bluzkę jak ja. Że nie jestem różową panterką nie interesują mnie ciuchy z butików typu „najnowsze ciuchy i moda, new, niju” i tak dalej.
Co ja chciałam w ogóle osiągnąć. Jak wpadłam na to, że sprzedawca będzie miał tylko jeden egzemplarz ślicznej bluzki, na która ostrzyłam sobie ząbki. Jak bluzeczka ma feler, to zawsze przypadkiem jest to ostatnia sztuka i trudno, albo bierzesz albo kupi ktoś inny. Kupujesz płacisz a kiedy przypadkiem wejdziesz za kilka minut z powrotem do sklepu, wielkie ooooooczy, nagle znalazła się jeszcze jedna sztuka. I co tu się dziwić, że można na imprezie mocno się zdziwić widząc koleżankę w identycznej bluzce. To mnie zawsze martwiło, nie chce się upodabniać do innych, nie zależy mi żeby wtopić się w tłum identycznie wyglądających ludzi. Niby ciuchy mają kolorowe, wygląda to jak galeria rękodzieła chińskiego. Sztuczne bluzki, buty, spodnie z jakiejś tkaniny o przepuszczalności może 20%, działa to jak prywatna szklarnia a wilgotność to ma większą niż niejeden basen.
Co innego rękodzieło. Wiem czego chcę, ubieram się w ciuchy unikalne, robione na drutach lub dziergane szydełkiem. Zależy mi, żeby kupowane przeze mnie bluzki, swetry, sukienki były jednym, jedynym istniejącym egzemplarzem na świecie (whole the word), a co nie stać mnie? Poza tym, taka odzież nie kosztuje jakoś specjalnie drogo biorąc pod uwagę ilość sztuk, które zrobiono.
Odwiedzam więc butiki i stoiska, gdzie sprzedaje się rękodzieło artystyczne, odzież robioną ręcznie. Tam wyszukuję moje smaczki. Ewentualnie dogaduję się ze sprzedawcą, jak ma wyglądać bluzka, którą ma - ale maksymalnie przeze mnie przerobiona, i odbieram ją za jakiś czas jak rękodzielnik już ją zrobi.
Jak mam czas jadę sobie do galerii rękodzieła artystycznego, która jest na drugim końcu miasta. Niestety czasem się zdarza, że nic ciekawego i dla mnie nie ma. Nie zrażam się, wiem że zawsze coś może się pojawić w przyszłym tygodniu. Taka moda mi odpowiada i dobrze się w niej czuję, i już.
Tags: sklep, sklepu