Blachy i kształtowniki
Mój chłopak niestety zwariował. Nie potrafi już mówić o niczym innym jak blachy, kształtowniki czy materiały spawalnicze. Co gorsza to ja przyczyniłam się w pewnym stopniu do jego szaleństwa, gdyż to ja wprowadziłam go do „siedliska zła”. Cały proces zaczął się od tego, że mój chłopak podwiózł mnie pewnego dnia do moich dziadków i przez przypadek wstąpił razem ze mną do warsztatu mojego dziadka. Na moje nieszczęście zafascynowało go wszystko co tam zobaczył i wdał się z dziadkiem w długą dyskusję na temat jego hobby. Od tamtej pory mój chłopak wszedł z dziadkiem w bliski kontakt, często go odwiedza i razem sobie majsterkują (czy też może robią coś innego, nie ma pojęcia jak się to nazywa). Nie dość jednak, że mój chłopak spędza tak dużo czasu z moim dziadkiem (sami musicie przyznać, że brzmi to bardzo dziwnie, a co najmniej niepokojąco), to jeszcze jak już znajdzie czas i dla mnie, to również cały czas z jego ust wydobywają się takie słowa jak blachy, kształtowniki i materiały spawalnicze. Jest to naprawdę nie do wytrzymania, ale cóż ja biedna mogę zrobić? Nie zabronię im przecież kontaktów, bo i co niby miałabym powiedzieć: „nie widuj się z moim dziadkiem”?, „nie kupuj tej blachy dziadkowi”? Wyszłabym na osobę bez serca, a tego nie chcę. Nie wiem jak można uwolnić się od tej sytuacji; nic chwilowo nie przychodzi mi do głowy. Może po prostu sama powinnam zainteresować się tym, czym są i jak wyglądają kształtowniki i materiały spawalnicze? Wtedy być może udałoby mi się odzyskać z nimi oboma jakąś nić porozumienia. Z drugiej jednak strony nie chciałabym porzucać swoich hobby na rzecz jakiegoś warsztatu. Chyba będę musiała po prostu spokojnie poczekać aż mojemu chłopakowi przejdzie pierwszy i najsilniejszy entuzjazm i będzie już bardziej racjonalnie podchodził do wszelkich spraw związanych z warsztatem, a zarazem i z moim dziadkiem.
Related posts
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.